Strony w PDF pomieszane? Poprawisz to w pół minuty
Skanujesz dwudziestostronicową umowę, otwierasz PDF i połowa stron jest do góry nogami, dwie się dublują, a załącznik wylądował na początku. Tak tego drugiej stronie nie wyślesz.
Skanowanie od nowa to zła droga
Obracanie i przestawianie nie rusza treści — zmienia tylko kolejność i orientację. FileTools rozkłada PDF na miniatury stron, które przeciągasz myszą we właściwe miejsce. Obrót o 90 stopni to jedno kliknięcie. Usunięcie pustej strony też.
Sensowna kolejność: najpierw skasuj puste i zdublowane strony, potem obróć te leżące poziomo, a dopiero na końcu ustaw kolejność. Odwrotnie stracisz czas na układanie stron, które i tak wylecą.
Plik nie opuszcza twojego komputera
Wszystko liczy się w przeglądarce przez WebAssembly, nic nie trafia na serwer. Przy umowach, fakturach czy dokumentacji medycznej to nie jest dodatek, tylko cała różnica wobec zwykłego konwertera online. Zamykasz kartę i nie zostaje ślad.
Gdy roboty jest więcej
Cztery osobne skany, z których ma powstać jeden dokument? Połącz je na FileTools, ustaw kolejność stron, a na koniec skompresuj plik, żeby zmieścił się w załączniku. Trzy kroki, jedna karta, żadnej rejestracji.
Następnym razem, gdy skaner odda ci bałagan, nie zaczynaj od zera. Przeciągnij kilka miniatur.