Trening core w domu: dlaczego sama deska nic nie da
Trzy minuty deski, a po dniu przy biurku plecy i tak dają znać. To nie kwestia dyscypliny. Twój core pełni cztery funkcje, a deska trenuje dokładnie jedną z nich.
Co naprawdę robi środek twojego ciała
Core nie zgina kręgosłupa. On nie pozwala mu się ruszyć. W treningu mówimy o antywyproście (żadnego pogłębiania lordozy), antyrotacji (żadnego skręcania tułowia), antyzgięciu bocznym (żadnego przechylania się) i przenoszeniu siły między biodrami a klatką. Deska ogarnia pierwszy punkt. Pozostałych trzech ci brakuje — i czujesz to przy noszeniu zakupów oraz w przysiadzie.
Dwunastominutowa rutyna, która obejmuje wszystko
1. Deska 3×40 s — antywyprost. Napnij pośladki, ściągnij żebra w dół.
2. Pallof press z gumą 3×10 na stronę — antyrotacja. Wypychaj prosto i nie daj się obrócić.
3. Farmer's walk jednorącz 3×30 kroków na stronę — antyzgięcie boczne. Najczęściej pomijane sensowne ćwiczenie.
4. Dead bug 3×8 na stronę — uczy oddychać pod napięciem.
Dwie rundy, 45 sekund przerwy, trzy razy w tygodniu. Po miesiącu poczujesz różnicę w przysiadzie i martwym ciągu.
Gdzie robić to w spokoju
Te ćwiczenia wyglądają dziwnie i wielu ludzi pomija je w zatłoczonej siłowni właśnie dlatego. W prywatnym studiu GymHome cała przestrzeń jest twoja, razem z miejscem na farmer's walk. A jeśli urządzasz kąt u siebie w domu, RoomFlip rozplanuje go z jednego zdjęcia.
Daj temu trzy tygodnie, a deskę zostaw już tylko jako dodatek.