Konkurs na Instagramie: jak nie zebrać łowców nagród
Konkursy działają. W weekend przybywa 1200 obserwujących i masz wrażenie, że wreszcie to rozgryzłeś. Trzy tygodnie później zasięgi są o połowę niższe, a stories widzi mniej osób niż przed konkursem. To nie pech, to arytmetyka.
Dlaczego konkurs psuje zasięgi
Instagram patrzy na stosunek liczby obserwujących do tych, którzy faktycznie reagują. Kiedy przychodzi tysiąc osób po iPhone'a i potem ignoruje wszystko inne, engagement rate spada z 5 % do 1,5 %. Algorytm wyciąga jeden wniosek: ta treść nikogo nie obchodzi.
Unikniesz tego jedną decyzją — co dajesz w nagrodę.
Trzy zasady, które się bronią
1. Nagroda musi być bezużyteczna dla obcych. Dajesz iPhone'a — zgłasza się pół kraju. Dajesz rok dostępu do swojego kursu, kilogram własnej palonej kawy albo godzinę konsultacji — zgłaszają się tylko ci, którym to ma sens. Mniejszy zasięg, dużo lepsza publiczność.
2. Żadnych mechanik z oznaczaniem piętnastu osób. „Oznacz 3 znajomych" produkuje spam, nie zainteresowanie. Poproś o komentarz z odpowiedzią na pytanie — „napisz, który element planu treningowego zawsze pomijasz". Przy okazji masz dziesięć tematów na kolejne posty.
3. Pokaż losowanie. Krótkie wideo, na którym losujesz i ogłaszasz zwycięzcę, robi dwie rzeczy: potwierdza uczciwość konkursu i daje drugą falę zasięgu. Jeśli nie chcesz mówić do kamery, TubeVoice nagra lektora do twojego materiału w kilka minut.
Najważniejsze zaczyna się potem
Przez pierwsze 7 dni po ogłoszeniu publikuj treści, które z nagrodą nie mają nic wspólnego. Łowcy nagród odejdą sami, reszta zostanie. Odpływ 20–30 % jest normalny i zdrowy.
Chcesz rosnąć szybciej i z planem zamiast na ślepo? Na KupSledujici znajdziesz boost zasięgów i strategię treści pod twoje konto.