Kanały do nauki języków dubbingują lekcje na 50 języków
Każdy nauczyciel języków na YouTube trafia na ten sam sufit. Docierasz do ludzi, którzy już mówią w twoim języku. Reszta przewija dalej.
TubeVoice to rozwiązuje. Wgrywasz lekcję, wybierasz języki docelowe i dostajesz wersję z dubbingiem, która zachowuje twój głos. Tłumaczenie, lip-sync, intonacja — załatwione. Ty tylko sprawdzasz i publikujesz.
Dlaczego dubbing działa
Uczeń, który ogląda gramatykę w swoim języku, rozumie szybciej. Przestaje tłumaczyć w głowie. Retencja rośnie, a z nią czas oglądania. Hiszpan uczący się angielskiego z dubbingowanej lekcji wytrwa dłużej niż ten, kto walczy z napisami.
Problem zasięgu
Większość kanałów kończy się na świecie anglojęzycznym. To jakieś 1,5 miliarda ludzi, a tylko część interesuje się twoją niszą. Zrób dubbing na portugalski, hindi, arabski i wejdź na rynki, gdzie prawie nie ma dobrych nauczycieli.
Twój głos, nie robot
TubeVoice klonuje twój głos. Twoje tempo, akcent, żarty. Uczniowie ufają człowiekowi, nie maszynie.
Dostajesz też wielojęzyczne napisy i transkrypcje. Ci, co dzielą się materiałami, często przepuszczają je przez FileTools, żeby rozdawać czyste PDF-y.
Zacznij od małego
Wybierz trzy języki pasujące do twojej publiczności. Zrób dubbing najlepszej lekcji. Patrz na statystyki przez dwa tygodnie. Potem skaluj to, co działa.
Publiczność już tam jest. Po prostu jeszcze cię nie rozumie.