Twój komentarz zasługuje na większy stadion
Sport to czysta emocja. Gol w ostatniej minucie trafia tak samo w São Paulo, Kairze i Seulu. Kibice krzyczą, skaczą, ściskają obcych ludzi. Jedyne, co nie podróżuje, to głos, który to komentuje. Większość kanałów sportowych siedzi w jednym języku i gra przy półpustych trybunach.
Problem z napisami w sporcie
Sport jest szybki. Komentarz szybszy. Kiedy widz czyta napisy, przegapia podanie, faul i reakcję z ławki. Czytanie zabija napięcie. Nikt nie chce czytać o golu dwie sekundy po tym, jak padł.
TubeVoice dubbinguje twój komentarz na ponad 50 języków w kilka godzin. Klonowanie głosu zachowuje twój entuzjazm, timing i styl. Ten sam krzyk, w każdym języku.
Kibice chcą lokalnego głosu
Niemiecki kibic przy skrócie Premier League chce niemieckiego. Nie dlatego, że nie rozumie angielskiego. Bo emocja trafia mocniej w pierwszym języku. Komentarz sportowy żyje ze slangu, rytmu i wewnętrznych żartów. Automatyczne tłumaczenie to wszystko spłaszcza. Prawdziwy sklonowany głos utrzymuje cios.
Gdzie dubbing sportowy się opłaca
Skróty meczów, analizy taktyczne, newsy transferowe i wywiady z zawodnikami. To robi liczby na każdym rynku. Jeden mecz ogląda tej samej nocy sto krajów. Jeśli twój kanał jest w jednym języku, obsługujesz jeden kraj.
Zacznij od treści ponadczasowych: historyczne mecze, najpiękniejsze gole, wyjaśnienia przepisów. Zarabiają latami. Potem ciśnij szybkie formaty. Deadline transferowy i noc derbowa ruszają się w godzinach. TubeVoice dostarcza w tym tempie, więc twoja poreakcja może wyjść w kilku językach jeszcze tej nocy.
Imiona muszą się zgadzać
Nazwiska zawodników, nazwy klubów, rozgrywek. Jedna zła wymowa i komentarze cię zjedzą. Sprawdź każdy skład. Trzymaj grafikę na ekranie lekko. Dubbingowany głos plus przetłumaczona grafika to podwójna praca i podwójne błędy.
Matematyka
Jeden kanał. Pięćdziesiąt języków. Ta sama pasja, pięćdziesiąt razy większa publiczność. TubeVoice robi głos. Ty robisz grę.